Kalkulator konsolidacji kredytów
Reklama pokazuje jedną liczbę: niższą ratę. Ten kalkulator pokazuje dwie naraz — o ile spadnie rata i o ile wzrośnie całkowity koszt. Bo to jest cała prawda o konsolidacji: oddychasz co miesiąc, a płacisz więcej w sumie.
Wynik orientacyjny — to nie jest oferta ani decyzja kredytowa. Oprocentowanie 12% i prowizja 5% to wartości przykładowe; realne warunki zależą od banku i Twojej sytuacji. „Ile zapłacisz dziś" to suma pozostałych rat wpisanych przez Ciebie zobowiązań, więc jakość tej liczby zależy od tego, co wpiszesz — najlepiej przepisz dane z harmonogramów. Nowy kredyt liczymy w ratach równych, ze stałym oprocentowaniem przez cały okres.
Jak czytać ten wynik
- Zielono w obu kaflach — konsolidacja jest po prostu tańsza. Tak bywa, gdy zastępujesz karty, chwilówki i drogie ratalne, nie wydłużając mocno okresu.
- Rata w dół, koszt w górę — to najczęstszy wynik i nie musi być zły. Kupujesz płynność: mniej co miesiąc, więcej w sumie. Ważne, żebyś podejmował tę decyzję świadomie, a nie w reakcji na hasło z reklamy.
- Rata nie spada — nowy kredyt jest droższy albo za krótki. Zmień okres i oprocentowanie i sprawdź, gdzie przebiega granica opłacalności.
- Skróć okres do najkrótszego, jaki udźwigniesz z zapasem — koszt spada wtedy najszybciej, dużo szybciej niż przy negocjowaniu oprocentowania.
Porównam oferty konsolidacyjne po całkowitym koszcie, nie po racie — i powiem wprost, czy w Twoim przypadku to się opłaca. Bezpłatnie.
Sprawdźmy Twoją sytuacjęNajczęstsze pytania
Dlaczego konsolidacja obniża ratę, a podnosi koszt?
Bo ratę obniża się prawie zawsze w jeden sposób — wydłużeniem okresu. Płacisz mniej co miesiąc, ale przez znacznie więcej miesięcy, więc odsetki naliczają się dłużej. Przykład z tego kalkulatora: trzy raty po łącznie 2 000 zł zamienione na jeden kredyt na 7 lat dają ratę 834 zł — rata spada o 1 166 zł, a całość rośnie z 51 800 zł do 70 063 zł. Kalkulator pokazuje obie liczby obok siebie właśnie po to, żeby ta druga nie zniknęła.
Kiedy konsolidacja obniża RATĘ I KOSZT jednocześnie?
Wtedy, gdy zastępujesz drogie zobowiązania — karty kredytowe, chwilówki, część kredytów ratalnych — i nie wydłużasz mocno okresu. Jeśli dziś płacisz kilkadziesiąt procent w skali roku, a nowy kredyt kosztuje kilkanaście, konsolidacja jest po prostu tańsza. Sprawdzisz to w kalkulatorze: gdy różnica kosztu wyjdzie na minusie, werdykt zmieni się na zielony.
Co wpisać przy karcie kredytowej albo limicie w koncie?
W polu „saldo" wpisz aktualne zadłużenie, w polu „rata" — kwotę, którą realnie co miesiąc spłacasz (przy karcie to zwykle minimalna spłata, ok. 3–5% salda). Okres jest tu umowny: karta i limit nie mają terminu końcowego, więc spłacane minimalną kwotą potrafią ciągnąć się latami. Wpisz uczciwie, w ile miesięcy zamierzasz je spłacić — i porównaj z konsolidacją.
Czy prowizja bardzo zmienia wynik?
Tak, i to bardziej, niż się wydaje. Prowizja liczona jest od całej konsolidowanej kwoty, więc przy 45 000 zł stawka 5% to 2 250 zł — doliczone do kapitału, od którego płacisz jeszcze odsetki przez cały okres. Przy krótkim okresie potrafi zjeść całą oszczędność. Ustaw prowizję na 0% i porównaj wynik, żeby zobaczyć, ile realnie kosztuje.
Konsolidacja gotówkowa czy hipoteczna?
Hipoteczna jest tańsza, bo bank ma zabezpieczenie — ale tym zabezpieczeniem jest Twoje mieszkanie. Zamieniasz dług niezabezpieczony na zabezpieczony nieruchomością, więc problem ze spłatą ma zupełnie inne konsekwencje. Ten kalkulator liczy oba warianty — różni je tylko oprocentowanie i okres, które wpisujesz. Szerzej w poradniku kiedy konsolidacja się opłaca.
Czy konsolidacja poprawia zdolność kredytową?
Zwykle tak, bo kilka rat obciąża zdolność mocniej niż jedna — a zamknięcie kart i limitów zdejmuje z obliczeń cały przyznany limit, nie tylko wykorzystaną część. Bank liczy 3–5% limitu miesięcznie, więc nieużywane 20 000 zł na karcie to nawet 1 000 zł „raty", której nie płacisz. Efekt sprawdzisz w kalkulatorze zdolności.